YouTube Mount Botanica

MOUNT BOTANICA

ul. Zamknięta 10 lok. 1.5

30-554 Kraków

NIP: 9452084744

MOUNT BOTANICA

Panika alergika – co do kąpieli?

Zdarzyło ci się, że po kąpieli skóra robiła się sucha lub zaczerwieniona? Albo zaczynała swędzieć? Jeśli tak, to witamy w nieszczęsnym gronie alergików i osób z cerą wrażliwą! Jak więc dobrać kosmetyki do mycia tak, żeby zredukować ryzyko wystąpienia alergii? Zapraszam do lektury.

 

Co alergik może bezpiecznie użyć do kąpieli? – Cóż, odpowiedź zależy od tego na co jesteś uczulony. Generalnie im prostszy skład kosmetyku, tym mniejsza szansa, że coś cię uczuli. W pierwszej kolejności powinny to być kosmetyki bez dodatków zapachowych (w składzie opisane jako ‘parfum’) oraz bez sztucznych kolorantów (w składzie zwykle opisane symbolem Cl – od Colour Index, po którym następuje jakaś liczba). Są to składniki, które najczęściej wywołują podrażnienia. W kolejnym kroku dobrze by było wyeliminować SLS-y i wszelkie substancje glikolowane (będą miały PEG w nazwie lub propylen glycol, butylen glycol), gdyż one również są dla wielu osób podrażniające.

 

Można spróbować sięgnąć po kosmetyki dla niemowląt lub takie przeznaczone do higieny intymnej (one podlegają bardziej restrykcyjnym przepisom, jeśli chodzi o skład i badania i są łagodniejsze) lub kosmetyki opisane jako hipoalergiczne (choć zdarzało mi się widzieć takie, które patrząc po składzie, w ogóle nie powinny się tak nazywać – zawsze patrzcie na składy!)

 

No i tak to człowiek czyta – tego nie, tamtego, nie… to co można?! Najbezpieczniejszym wyborem jest mydło naturalne. Tylko uwaga! To nie może być zwykłe mydło toaletowe za 3 zł z supermarketu (bo to z chemicznego punktu widzenia najczęściej w ogóle nie są mydła), ale porządne mydło wykonane tradycyjną metodą w reakcji olejów z ługiem. Takie mydła będą miały w składzie napisane ‘sodium …. -ate’ np. sodium cocoate (zmydlony olej kokosowy), sodium olivate (zmydlona oliwa z oliwek) itd. W chwili obecnej na rynku jest wiele małych manufaktur, które oferują dobrej jakości mydła. W przypadku cery skłonnej do podrażnień, ważne jest (jak przy każdym innym kosmetyku), żeby to mydło było bezzapachowe i bez kolorantów). Koszt takiego mydła to zwykle 15-25zł/ kostkę. No, niemało. Cena wynika, z wysokiej jakości surowców (np. masła shea, masła kakaowego), ale też z faktu, iż te mydła często są wykonywane i pakowane ręcznie. Moim zdaniem jest to jednak inwestycja warta swojej ceny. Takie mydła nie tylko nie podrażniają, ale też zwykle mają właściwości nawilżające (ze względu na obecność gliceryny powstałej w procesie zmydlania i obecność pewnego procenta niezmydlonych kwasów tłuszczowych).

 

Najdelikatniejszym z możliwych mydeł jest mydło typu savon noir (dosłownie fr. ‘czarne mydło’). Są to mydła potasowe, które nie mają postaci kostki, ale pasty żelowej. I, wbrew temu co sugeruje nazwa, nie są czarne (zwykle zielone, brązowe lub żółte). Są to mydła delikatniejsze, bo w ich przypadku można zastosować dużo większe przetłuszczanie (tzn. można pozostawić większą ilość olejów w postaci niezmydlonej). Dzięki temu mydło będzie bardziej nawilżające. Można je też dowolnie customizować. Jeśli nie jesteście uczuleni akurat na olejki eteryczne, to można sobie do tej pasty wmieszać ulubiony olejek. Dodatek odrobiny miodu (o ile już go nie ma w recepturze) sprawi, że mydło będzie bardziej nawilżające i będzie się lepiej pienić. Jak ktoś jest uczulony na produkty pszczele, można wsypać trochę cukru (tak, takiego zwykłego z cukierniczki). Pastę można również rozpuścić i przelać do butelki z pompką. W takiej formie świetnie się sprawdza jako mydło do rąk i zamiast żelu pod prysznic. Ja używam właśnie takiego mydła w formie rozpuszczonej – koniec ze szczypaniem skóry. Jeśli chcecie mydło rozpuścić, to w tym przypadku lepiej się powstrzymać z cukrem, bo po rozcieńczeniu jest ryzyko, że może zacząć pleśnieć. (ewentualnie można dodać cukier/ miód + konserwant, ale konserwanty to znowu substancje często uczulające). Można też rozpuszczać w mniejszych partiach, które możemy zużyć w ciągu 1-2 tygodnia. Wtedy można dodać sam miód.

 

Na koniec pragnę dodać, że mydło naturalne spokojnie można samemu zrobić w domu małym nakładem kosztów. Dla osób początkujących szczególnie mydło potasowe powinno być łatwe do wykonania, bo można je spokojnie wykonać na pojedynczym oleju (np. słonecznikowym, rzepakowym, oliwie z oliwek) i nie trzeba czekać kilku tygodni, żeby dojrzało (mydła potasowe robi się na gorąco, dlatego proces zmydlania zachodzi szybciej). Proces tworzenia takiego mydła opiszę, w którymś z następnych postów.

 

Naturalne, hipoalergiczne mydło potasowe DIY dla cery wrażliwej i skłonnej do alergii

Mydło potasowe zrobione w domu (po rozpuszczeniu używam zamiast żelu pod prysznic)

 

 

W razie pytań lub komentarzy zapraszam na .

Naturalne, hipoalergiczne mydła dla alergików
13 grudnia 2021