Mount Botanica

Suchy olejek – świetna alternatywa dla balsamu do ciała

Używaliście już kiedyś suchego olejku? A słyszeliście w ogóle o czymś takim? Jest to stosunkowy nowy trend wśród kosmetyków naturalnych, którym, myślę, warto się zainteresować – szczególnie jeśli macie nieszczęście borykać się różnymi alergiami. Taki olejek może być świetną alternatywą dla balsamu do ciała.

 

 

CO TO JEST SUCHY OLEJEK?

 

 

Taką nazwą określa się lekkie olejki, które bardzo szybko wchłaniają się w skórę, nie pozostawiając przy tym uczucia tłustości (stąd ‘suche’). 
Brzmi fajnie, co? Ja szczerze mówiąc byłam sceptyczna. Generalnie wszystko co olejowe kojarzy mi się z oliwką dla dzieci i uczuciem takiej oślizgłości. Strasznie tego nie lubię. Jak się kiedyś nasmarowałam oliwką, to nie mogłam się pozbyć wrażenia, że jestem jak jeden z bohaterów filmu ‘Pogromcy duchów’, który właśnie wyszedł z kanałów oblany glutoplazmą (ta nazwa zawsze mnie bawiła). Tak więc podchodziłam do tych olejków jak przysłowiowy pies do jeża. Ostatecznie zwyciężyła ciekawość eksperymentatora, który koniecznie chciał sprawdzić, czy ten ‘suchy olejek’ to jakaś bujda. Na szczęście przeprowadzenie eksperymentu nie było trudne, jako że pół mieszkania mam zawalane różnymi surowcami kosmetycznymi (w tym całą masą różnych olejów). Jakby ktoś się zastanawiał, dlaczego surowce kosmetyczne zagracają mi mieszkanie, to spieszę donieść, że ze względu na różnorakie alergie, i trudność w zdobyciu hipoalergicznych kosmetyków mieszkając w Chinach, wszystkie swoje kosmetyki robię sama (a jak już stworzyłam podstawowe receptury, to mi się uruchomił gen eksploratora i koniecznie chciałam sprawdzić, co by tu jeszcze dało radę zrobić i jakie fajne nowe składniki można by jeszcze przetestować). 


No więc wracając do testu ‘suchych olejków’, ostatecznie, ku mojemu bezbrzeżnemu zdumieniu, okazało się, że rzeczywiście działają. Nie wchłaniają się co prawda natychmiastowo (jak deklarują niektóre firmy kosmetyczne), ale w ciągu 1-3 minut. Potem zostaje takie fajne uczucie nawilżenia i aksamitnej skóry bez uczucia obleśnej obślizgłości. Po tygodniu używania stan skóry zdecydowanie mi się poprawił. Obecne na skórze przebarwienia i wypryski stały się dużo mniej widoczne. Tak mi się tej olejek spodobał, że w zasadzie na stałe zastąpiłam nim balsam do ciała. Generalnie też jestem zdania, że szczególnie dla alergików i osób z cerą wrażliwą, taki olejek jest dużo lepszym wyborem niż balsam. Dlaczego?

 

 

ZALETY SUCHEGO OLEJKU:

 

  •  Brak konserwantów

Suchy olejek jest kosmetykiem bezwodnym. Tym samym nie potrzebuje konserwantów, które są częstymi alergenami. Typowe balsamy do ciała mają w składzie ok 70% wody, a co za tym idzie wymagają konserwantu chroniącego przed rozwojem bakterii i pleśni (ryzyko wystąpienia reakcji alergicznej jest więc większe).

 

  • Prosty skład

Typowy olejek sprzedawany komercyjnie jest mieszaniną kilku różnych olejów naturalnych z dodatkiem witaminy E (oraz ewentualnie C). Balsamy do ciała oprócz składników aktywnych (olejów, witamin, wyciągów roślinnych) potrzebują emulgatora, konserwantów oraz najczęściej jakiejś substancji stabilizującej. Z każdym kolejnym składnikiem wzrasta ryzyko wystąpienia alergii na którychś z nich. 

 

  •  Brak sztucznych substancji zapachowych (najczęściej)

No, to akurat co prawda nie jest zapisane w kamieniu. Zdarzają się olejki z syntetycznym zapachem (czyli ‘parfum’), ale częściej są one jednak wzbogacane olejkiem eterycznym (którego zapach w tej formie utrzymuje się w sumie dość długo – osobiście byłam zaskoczona). Balsamy do ciała zdecydowanie częściej wykorzystują syntetyczne aromaty o dużym potencjale uczuleniowym.

 

  •  Ergonomiczność

Olejek to same składniki aktywne. Balsam to w 70% woda. 

 

 


A CO, JEŚLI KTOŚ JEST UCZULONY NA OLEJKI ETERYCZNE?


Olejki eteryczne, choć naturalne i posiadające wiele właściwości prozdrowotnych, są jednak częstymi alergenami. Jak dotąd nie widziałam w sprzedaży żadnego suchego olejku do ciała, który byłby bezwonny. Jeśli więc ktoś ma nieszczęście mieć uczulenie akurat na olejki, alternatywą pozostaje wykorzystanie pojedynczych olejów.

 

 

Suche olejki (czyli lekkie, szybko się wchłaniające):


•    Olej konopny
•    Olej migdałowy
•    Olej z pestek moreli
•    Olej z pestek winogron
•    Olej z czarnuszki
•    Olej z ogórecznika
•    Olej z pestek granatu

 

Powyższa lista oczywiście nie wyczerpuje tematu suchych olejków. Są to po prostu te, które osobiście przetestowałam na swojej skórze i organoleptycznie stwierdziłam, że rzeczywiście szybko się wchłaniają. Jeśli więc ktoś ma alergię na olejki eteryczne można w pielęgnacji skóry wykorzystać którychś z wymienionych wyżej olejów. Przynajmniej część z nich to oleje spożywcze, dostępne normalnie w supermarkecie (zwykle w dziale ze zdrową żywnością lub kuchnie świata). Takie olejki sprawdzą się zarówno do sałatki jak i do pielęgnacji skóry. No i w tej wersji na pewno będą hipoalergiczne.
 

 

 

W razie pytań lub komentarzy zapraszam na .

 

 

Suchy olejek - alternatywa dla balsamu do ciała dla osób z alergią
25 grudnia 2021